I=m

Od lat szukam równania, w którym po jednej stronie znaku równości byłaby litera „I” oznaczająca informację, a po drugiej litera „m”, oznaczająca materię w sensie poeinsteinowskim, czyli materię i energię. Jednym słowem szukam równania I=m, gdzie oczywiście byłyby jakieś dodatkowe mnożniki czy inne modyfikatory. Oczywiście jako nie matematyk i nie fizyk nie mam szans na stworzenie takiego równania, ale wciąż potrafię myśleć i wyobrażać sobie różne rzeczy.

Od jakiegoś czasu noszę w sobie przekonanie, że ostateczną odpowiedzią na ostateczne pytanie jest zdanie „Ja jestem”, mające, wbrew pozorom, bardzo szerokie konotacje. Jakiś czas temu odkryłem, że zdanie to jest również powyższym równaniem.

„Ja” reprezentuje tu myśl, psychikę, która jest bytem informacyjnym, nie zaś materialnym. „Jestem” reprezentuje istnienie materialne, czyli ciało. Niezwykłe jest, że w jednym miejscu powiązane ze sobą są dwie sprzeczne natury: natura informacyjna i natura materialna. „Ja jestem” to unio oppositorum, małżeństwo niemożliwe, bo świat nie może być jednocześnie materialny i informacyjny. Jedno powinno wynikać z drugiego, albo drugie z pierwszego.

Albo jedno powinno być drugim i odwrotnie.

Od dawna twierdzę, że podstawą materii jest informacja, materia zaś jest jej manifestacją wynikającą ze spostrzegania, sama informacyjna rzeczywistość bowiem nie wygląda, nie jest spostrzegalna w żaden sposób, więc także jest niedotykalna, a jako taka, rzecz jasna nie jest materialna.

I = m jest więc zawarte w naszej egzystencji.

Ja jestem. Psyche powiązana z ciałem.

I     =      m

Ja      jestem

4 thoughts on “I=m”

  1. I odwieczne pytanie. Czy psyche musi być powiązane z ciałem? Czy może być TYLKO stanem energetycznym? Czy informacja może być czystą energią. Innym słowy, czy równanie w polskim zapisie fonetycznym będzie cały czas zasadne: czy I = m (I’m) jest równoważne z I = e (ai’em) ?

  2. Pytanie odnośnie możliwości przebywanie psyche poza ciałem jest dobre, ale z poprawką, że myśl według tego wpisu nie jest energią, ale informacją. Ponieważ zaś informacji nie da się zniszczyć…

    Co do drugiego pytania, we wpisie wyraźnie zaznaczono, że „m” oznacza jednocześnie „e”. Inna sprawa, że niżej podpisany traktuje czasami energię jako potencjał materii…

  3. Dwie myśli nieuczesane:
    1. „Ja” to złuda. Chyba że korzystasz z niego jako z wytrycha w miejsce informacji. Ja nie ma. There is no spoon. Używanie „ja” dosłownie to tylko antropocentryzm. Fizyka nie jest antropocentryczna.
    2. To nie jest unio oppositorium. To jest zwykła emergencja. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Emergencja) Jesteśmy z pewnością zbyt ograniczeni żeby dostrzec wiele emergencji, które nas otaczają na co dzień. Być może mamy też problem, żeby zaakceptować te, które dotyczą nas samych.

  4. Marcinie, obawiam się, że żaden fizyk tego równania nigdy nie rozwiąże z bardzo prostej przyczyny. Sami fizycy przyznają, że wiele ostatnich odkryć naukowych dowodzi, że istnieje tzw. „inna fizyka” jakiej nie znamy. Niestety postrzegamy nasz świat jedynie poprzez otaczającą nas fizykę. Nie znamy tej fizyki, która jest „nad” obecnie znaną lub jak kto woli „obok” niej. Nawet Einstein dawał to do zrozumienia. Np. czarne dziury „przeczą” znanej nam fizyce. Prawdopodobnie kiedyś poznamy tą tajemnicę i wtedy może się okazać, że np. Ja=My, Oni=Ja.
    Dla mnie najlepszym przykładem na to, że jeszcze nadal jesteśmy niedoinformowani są fale radiowe. Posługujemy się nimi na skalę ogromną a nadal tak naprawdę nie zbadano, czy fale radiowe są materią czy nie. A światło? To samo. Więc z naszego „ludzkości” punktu widzenia wydawać by się mogło, że jesteśmy super zaawansowaną cywilizacją. Ale z punktu widzenia tego o czym nie wiemy jesteśmy jeszcze w przedszkolu…

Dodaj komentarz