I=m

Od lat szukam równania, w którym po jednej stronie znaku równości byłaby litera „I” oznaczająca informację, a po drugiej litera „m”, oznaczająca materię w sensie poeinsteinowskim, czyli materię i energię. Jednym słowem szukam równania I=m, gdzie oczywiście byłyby jakieś dodatkowe mnożniki czy inne modyfikatory. Oczywiście jako nie matematyk i nie fizyk nie mam szans na stworzenie takiego równania, ale wciąż potrafię myśleć i wyobrażać sobie różne rzeczy.

Od jakiegoś czasu noszę w sobie przekonanie, że ostateczną odpowiedzią na ostateczne pytanie jest zdanie „Ja jestem”, mające, wbrew pozorom, bardzo szerokie konotacje. Jakiś czas temu odkryłem, że zdanie to jest również powyższym równaniem.

„Ja” reprezentuje tu myśl, psychikę, która jest bytem informacyjnym, nie zaś materialnym. „Jestem” reprezentuje istnienie materialne, czyli ciało. Niezwykłe jest, że w jednym miejscu powiązane ze sobą są dwie sprzeczne natury: natura informacyjna i natura materialna. „Ja jestem” to unio oppositorum, małżeństwo niemożliwe, bo świat nie może być jednocześnie materialny i informacyjny. Jedno powinno wynikać z drugiego, albo drugie z pierwszego.

Albo jedno powinno być drugim i odwrotnie.

Od dawna twierdzę, że podstawą materii jest informacja, materia zaś jest jej manifestacją wynikającą ze spostrzegania, sama informacyjna rzeczywistość bowiem nie wygląda, nie jest spostrzegalna w żaden sposób, więc także jest niedotykalna, a jako taka, rzecz jasna nie jest materialna.

I = m jest więc zawarte w naszej egzystencji.

Ja jestem. Psyche powiązana z ciałem.

I     =      m

Ja      jestem